rysunek s

Etnologia i antropologia kulturowa

Czy postrzegamy świat inaczej niż Hiszpanie, Hindusi albo Papuasi? W jaki sposób indiańscy szamani uzdrawiali chorych? Co to są języki mlaskowe? Dlaczego większość Polaków nie chce jeść ślimaków, a Francuzi nie tkną zupy z buraków? Czy internetowe społeczności mogą być antidotum na cywilizacyjną samotność? Z jakich powodów światu miałoby grozić zderzenie cywilizacji? - to zaledwie kilka pytań, na które odpowiedzi szuka dyscyplina akademicka znana jako etnologia i antropologia kulturowa. Nauka ta narodziła się w połowie XIX wieku, w dobie kształtowania się nowoczesnych społeczeństw, ale zajmuje się kwestiami, jakie nurtowały Europejczyków od zawsze. Kim jestem, kim są inni i dlaczego są inni? Jak zrozumieć tych innych i porozumieć się z nimi? Szukając wyjaśnień tych kwestii, etnologia i antropologia kulturowa stworzyły pojęcie kultury. Nie chodzi jednak o potoczne rozumienie tego słowa, w myśl którego kultura to znajomość zasad dobrego wychowania albo instytucje takie, jak teatr, opera czy filharmonia. Dla antropologów bowiem kultura jest całościowym sposobem bycia ludzi w konkretnym społeczeństwie. Rozumiana w ten sposób kultura to zarówno sposoby odżywania się, ubierania, budowy domów, podróżowania, jak i zawierania małżeństw, modlenia się i myślenia.

W takim ujęciu oczywistym jest, że nie istnieją ludzie niekulturalni: każdy został przecież wychowany w grupie, która wpajała mu swoje wartości moralne, wzorce zachowań, nawyki żywieniowe i upodobania estetyczne. Bez względu na to, czy mówimy o Mohawkach, Kubańczykach bądź Litwinach, albo czy mówimy o animistach, katolikach bądź krysznaitach, czy wreszcie mówimy o afrykańskich wróżbitach, latynoskich macho bądź japońskich maklerach, ludzie stają się sobą dzięki kulturze. Mówiąc najbardziej ogólnie, kultura jest sensem, jaki wszyscy - na równiku i na biegunie, w szałasie z kory i w bloku z betonu – nadajemy światu.

 

Te sensy są bardzo różne. Dla jednych dniem świętym będzie niedziela, dla innych sobota albo piątek. Jedni będą zachwycać się postępem technologicznym, inni z kolei wschodem słońca nad stepem. I te właśnie różnice są dla antropologów najciekawsze. Pokazują one, że pomysłów na życie jest bardzo wiele, że w odmienny sposób można rozwiązywać te same problemy. Realne istnienie wielu różnych kultur (z których tysiące zostało niestety zmiecionych przez historię) jednoznacznie przekonuje, że nasze życie jest jedynie lokalnym przypadkiem pośród innych lokalnych przypadków. Mający tego świadomość antropologowie, podejmują trud zrozumienia innych: podejmują badania terenowe i dokonują refleksji nad regułami świata, w którym żyją.


skanuj0006 sI tak jak twórcy dyscypliny, żeglujący na odległe archipelagi, wyprawiający się do wilgotnych dżungli i na mroźne pustkowia Arktyki, dzisiejsi antropologowie jeżdżą do romskich wiosek, obserwują życie subkultur, odwiedzają fora internetowe. W każdym z tych przypadków ważne jest przekroczenie progu czyjegoś życia. Nie ma przecież zrozumienia bez kontaktu, bez dialogu, bez wymiany myśli. O tym antropologowie piszą i o tym nauczają. W świecie coraz bardziej rozpędzonym i ciaśniejszym, oplecionym elektronicznymi sieciami, antropologia uwrażliwia na odmienność i odsłania jej mechanizmy. Dzięki temu z kolei może pokazać, w jaki sposób współbyć z innymi, jak pozbyć się lęku oraz niewiedzy, jak nawiązywać kontakty. Jesteśmy przecież jako ludzie skazani na sąsiedztwo nas samych, także w skali planetarnej. Ziemia jest kulą, a wszelkie granice - takie jak Mur Chiński, wały Hadriana, linia Maginota, mur berliński, mur oddzielający obecnie Żydów od Palestyńczyków - wcześniej czy później przestaną istnieć. Próba odseparowania się od innych jest zatem skazana na niepowodzenie. Warto poznawać i rozumieć innych ludzi, których możemy dzisiaj spotkać wszędzie: nie tylko podczas egzotycznych podróży, ale też na pobliskim bazarze, na internetowym forum albo po prostu za ścianą. Z tego samego powodu warto poznawać i rozumieć kulturę, z której sami się wywodzimy, tradycję, która ukształtowała nasze życie. Czy można sobie wyobrazić bardziej pilne, bardziej życiowe i zwyczajnie ludzkie zadanie dla jakiejkolwiek ze współczesnych nauk?


Dlatego zostaliśmy antropologami. 

Dlatego warto być antropologiem. 

 

Dlatego warto wybrać ten kierunek studiów.