Życie antropologa w terenie przeplatane jest etapami natężonej pracy wymagającej spostrzegawczości i sumienności, ale także dłuższymi okresami oczekiwania, wymaga cierpliwości, przystosowania do nowych warunków. Badacz to gość z innej kultury, w obcym dla niego środowisku. Powodzenie antropologa zależy od życzliwości, a często protekcji mieszkańców. Ważnym czynnikiem sprzyjającym badaniom jest stworzenie więzi z tzw. agentami kontaktu. To opiekunowie, którzy najczęściej oprócz istotnych informacji, zapewniają też kontakt z informatorami. Zarówno zapewnienie sobie możliwości funkcjonowania w nowym środowisku, jak i umiejętność obserwacji, dialogu z otoczeniem, to kluczowe aspekty w pracy badawczej. Zdobywanie wiedzy, często związane jest również z komunikacją pozawerbalną, gestami i zachowaniami ludzkimi. W konstrukcję relacji wbudowany bywa również paradygmat sensoryczności.

 

    Podczas naszych warsztatów w Maroku miejscowa ludność - berberscy górale, chętnie gościli nas w swoich domostwach. Pomimo bariery językowej, miejscowa ludność przyjęła nas serdecznie i dzięki temu czuliśmy się w obcym dla nas świecie bardzo naturalnie. Fatima, która spotkaliśmy na górskim szlaku w dolinie Atqi zaprosiła ona nas na chleb z miodem i konfiturami. Zarówno w wysokich górach jak i w położonym w dolinie Souk Tidili mieliśmy niezwykłe szczęście trafić na wesela. Rodzina panny młodej ubrała nas w odświętne stroje, co uświadomiło nam, że zostaliśmy akceptowani i wyznaczono nam rolę w ceremonii rodzinnej - włączono nas do grona bliskich osób.

    

    Ogromne wrażenie zrobiła na nas dynamika zmiany kulturowej. Tradycyjna kultura ma tutaj swoje dopełnienie w nowoczesnej technologii. Podczas przyjęcia weselnego, tradycyjnie ubrani gospodarze i goście weselni wyciągnęli telefony i zaczęto robić nam zdjęcia. Telefon pełnił dla obu stron również rolę słownika, był też nośnikiem obrazu i przekazu komunikatów wizualnych. Porozumiewaliśmy się również na migi ponieważ miejscowa ludność z trudem władała francuskim. Mówiono prawie wyłącznie w marokańskim arabskim lub berberskim. Rolę przekazu wizualnego pełniły dla nas pocztówki, które podarowaliśmy naszym gospodarzom. Gdy nie zna się języka warto posłużyć się obrazem, jest to wspólny międzykulturowy mianownik komunikacyjny.

 

Aleksandra Ćwikła

a

Ait Atqi. Asia otoczona przez miejscowe dzieci
i wnętrze berberskiego spichlerza

 

 b

Ait Atqi. Krótki odpoczynek
w trakcie drogi nad przepaścią

 

 

c

Ait Atqi. Miejscowa ludność pokazuje
nam spichlerz berberski

 

d

Ait Atqi. Pokonujemy
większość trasy pieszo

 

 

e 

Berberskie kobiety pokazują nam
sposób wytwarzania olejku arganowego

 

 

f

Dadès Gorges.
Znosimy trudy transportu

 

 

 

m

Transport w bagażniku

 

 

 

 

h 

Pan Profesor zapoznaje nas
z planowym przebiegiem naszej trasy badań

 

 

i 

Podczas odwiedzin Ait Aqi spotykamy Panią Fatimę
niosącą naręcze laksziszu - karmy dla zwierząt.

 j

Souk Tidili. W trakcie oczekiwań na otwarcie
wystawy chronimy się w cieniu słupa.

 

k

Souk Tidili. Wystawa zdjęć Pana Profesora

 

 

l 

Souk Tidili. Z okazji wesela berberskiego zostałyśmy
ubrane w damski odświętny strój ceremonialny

 

g 

Marrakesz. Chłopiec demonstruje
mi jego zajęcie podczas obchodów L'aid