Kolejny raz kładziemy się do łóżek w naszym smaganym wichrem „zamczysku” i kolejny raz słyszymy dźwięki achłaszu – tradycyjnego berberskiego muzykowania, połączonego z tańcem. Tym razem bardzo blisko nas, szkoda by było przegapić taką okazję, więc narzucamy na piżamy ciepłe bluzy i idziemy za głosem dzwonków. Kiedy jednak docieramy do źródła dźwięków, okazuje się, że to wcale nie dzwonki. Na płaskim dachu nieotynkowanego domu dzieciaki tworzą muzykę, uderzając łyżkami o butle gazowe, waląc w pokrywki garnków, plastikowymi butelkami stukając w miski do prania… Witają nas entuzjastycznym ‘bonjour’, mimo, że jest środek nocy, i zapraszają do siebie. Kilka minut później siedzimy na dachu i klaszczemy w dłonie do rytmu. My, dziewczyny, zostajemy wkrótce zaangażowane także w tańce, a niedługo później gospodyni przynosi herbatę i domowy chleb z masłem, dżemem i oliwą do maczania. Namawiam moich polskich współtowarzyszy do odśpiewania piosenki „Hej sokoły”, co spotyka się z ogólną radością i aplauzem ze strony Berberów. W zamian możemy posłuchać jakiejś francuskiej piosenki w wykonaniu jednej z dziewcząt. Ale na tym w zasadzie kończy się jej znajomość francuskiego, a reszta naszych gospodarzy zna tylko arabski (odmiany marokańskiej) i berberski, więc rozmowa jest dosyć utrudniona. Z pewnym trudem i z pomocą zdjęć pokazywanych nam na ekranie komórki udaje nam się jednak dowiedzieć, że trafiliśmy przypadkiem na wieczór panieński – dziewczyny w niebieskiej chuście. Dostajemy zaproszenie na jutrzejsze wesele. Przeorganizowujemy więc swoje plany i następnego dnia idziemy kupić zwyczajowy prezent: głowę cukru, herbatę i inne drobiazgi…

 Alicja Maciejewska

 

1

2 DSC09008

2


Powyższy tekst jest częścią publikowanej w odcinkach relacji z wyjazdu terenowego zorganizowanego w ramach warsztatów „Amazighe – kraina z Biblii i Hollywood”, prowadzonych przez prof. Ryszarda Vorbricha. Wzięli w nich udział studenci etnologii: Aleksandra Ćwikła, Alicja Maciejewska, Marcin Mielewczyk oraz Joanna Żurawska.
Publikowane zdjęcia są autorstwa uczestników wyprawy.
Zachęcamy do odnalezienia pozostałych części opowieści o Maroku w archiwalnych postach na stronie instytutu.

rekrutacjaDlaczego warto studiowac etnologie prawaCreole logobanneretnowiki logoPlanSeminariow Wydzial Historyczny maly